sobota, 18 maja
Strona głównaAktualnościNie obiecuję, deklaruję

Nie obiecuję, deklaruję

Z wójtem gminy Wałcz Janem Matuszewskim o obietnicach wyborczych, planach na tę kadencję i minionej kampanii wyborczej rozmawia Zuzanna Błaszczyk-Koniecko.

Proszę przyjąć nasze gratulacje.

– Dziękuję

Spodziewał się Pan takiego wyniku?

– Wiara w zwycięstwo musi być, inaczej stawanie w takie konkury nie miałoby sensu.

A jak ocenia Pan kampanię?

– W dużej części była przyzwoita, chociaż zdarzały się też sytuacje o negatywnym wydźwięku. Ta negatywna kampania skupiała się nie tylko na mnie, ale też na moich kandydatach do Rady Gminy, którzy wystartowali z mojego komitetu. Niektóre sytuacje były naprawdę niskich lotów.

Opowie Pan o tym coś więcej?

– Najbardziej zabolały mnie sytuacje w dwóch miejscowościach. W Lubnie pojedyncze osoby prowadziły negatywną kampanię przeciwko mnie, a w Nakielnie przeciwko kandydatowi na radnego z mojego komitetu. Nie przyniosło to oczekiwanych skutków przez te osoby, ponieważ obaj zwyciężyliśmy i obaj udowodnimy naszą aktywność i zaangażowanie na rzecz gminy, ale negatywne wrażenie pozostanie. Za rozpowszechnianie negatywnych informacji na nasz temat odpowiedzialni byli ludzie, których znam od kilkudziesięciu lat, nie mieliśmy żadnych trudniejszych, czy konfliktowych sytuacji i oni tak nagle się ode mnie odwrócili w ostentacyjny, żeby nie powiedzieć wrogi, sposób.

Przegrał Pan w kilku miejscowościach. Jak Pan myśli dlaczego i co Pan zrobi z tą informacją?

– Jeśli chodzi o Lubno, dochodziły do mnie głosy, że może być różnie. Wygrałem tam niewieloma głosami. Te złe słowa na mój temat jednak zmieniły troszeczkę ludzkie myślenie i postanowili zawierzyć nie mnie, a ludziom, którzy rozsiewali na mój temat negatywne komentarze. Gdyby nie Kolno, które było w tym samym okręgu wyborczym, mógłbym przegrać. Strączno całkowicie sobie odpuściłem, to miejscowość, w której mieszka mój kontrkandydat i wiedziałem, że dla mieszkańców tej miejscowości będzie on bliższy. Zaskoczeniem było dla mnie Witankowo, gdzie przegrałem kilkoma punktami. W poprzednich wyborach i wtedy, kiedy kandydowałem do Rady Powiatu, mówiłem mieszkańcom w żartach, że robią dla mnie 200 procent normy, tak duże miałem tam poparcie. Teraz sytuacja się odwróciła. Podejrzewam, że z jednej strony to pokłosie odwołania byłego sołtysa przez mieszkańców, z drugiej zły stan drogi powiatowej w miejscowości Chude, na co mamy ograniczony wpływ, a z trzeciej droga do Sitowa. Rzeczywiście, obiecywałem mieszkańcom remont, ale tam mieszka zaledwie kilkanaście osób i kiedy dzieliliśmy pieniądze na drogi, musiałem wybrać w pierwszej kolejności te miejscowości, w których mieszka większa liczba osób. To zaledwie kilkaset metrów, a koszt kilkaset tysięcy złotych. W roku 2026 tę drogę zrobię.

Zamierza Pan spotkać się z mieszkańcami tych miejscowości, w których wynik nie był dla Pana pomyślny?

– Nie, to nie ma sensu. Zamykam ten temat i będę pracować tak, jak do tej pory. Nie mam z nikim konfliktów, może moja maska się już niektórym mieszkańcom po prostu opatrzyła. Ogólny wynik był dla mnie bardzo dobry i to jest dla mnie najważniejsze.

Planuje Pan jakieś zmiany kadrowe w urzędzie? W swoim najbliższym otoczeniu?

– Nie. Ta machina działa dobrze, więc nie ma sensu wprowadzać zmian. W ostatnim czasie udało nam się pozyskać specjalistę do spraw budownictwa, którego szukaliśmy prawie półtora roku. Wszystkie stanowiska mamy więc obsadzone specjalistami w swoich dziedzinach.

W czasie kampanii z Pana ust padło wiele obietnic, jak „wójtowe becikowe”, obniżenie podatku rolnego, budowa mieszkań gminnych, jakie będzie to z sobą niosło koszty dla budżetu?

To nie były obietnice, tylko deklaracje. Najważniejszą dla mnie sprawą jest budowa mieszkań w ramach społecznej inicjatywy mieszkaniowej. Wierzę, że w roku 2025 ruszą pierwsze prace ziemne. Planujemy budowę 63 mieszkań w tych miejscowościach, w których są szkoły, czyli w Strącznie, Karsiborze, Chwiramie, Karsiborze, Różewie i Gostomi. Mamy swoje działki, więc nie będzie problemu z gruntami. Mieszkania będą wyposażone pod klucz, z balkonami i ogrzewaniem z ekologicznej kotłowni. Lokale będą wynajmowane, a przyszli lokatorzy będą płacić od 10 do 30 procent wartości mieszkań.  

A na czym polega „wójtowe becikowe”?

To nie jest wymysł kampanijny, ale rzecz, która była w mojej głowie od kilku lat. Chcemy wypłacać mamom nowo narodzonych dzieci po 3 tys. złotych na start, bez względu na wysokość dochodów. Wiadomo ile taka wyprawka dla malucha kosztuje, to duże obciążenie dla rodziców. Nie łudzę się, że zwiększy to dzietność, chcę po prostu trochę rodziców odciążyć. Projekt uchwały jest już gotowy, być może w maju zostanie przedstawiony nowym radnym na sesji. Rocznie w naszej gminie rodzi się niewiele ponad setka dzieci, koszty dla budżetu będą więc znikome. Stać nas na to.

Dużo więcej będzie kosztowało obniżenie podatku rolnego.

– Szacujemy, że będzie to około 900 tys. złotych rocznie, ale mam już pomysł na to, jak te pieniądze odzyskać. Oczywiście nie będzie się to odbywało kosztem mieszkańców. Gospodarstw mamy ponad tysiąc, a podatników płacących podatek rolny ponad 5 tys. Gmina Wałcz jest gminą rolniczą, znam problemy rolników, bo pracuję z nimi od 40 lat i rozumiem ich trudną sytuację, dlatego podczas protestu przed Wałeckim Centrum Kultury jeszcze uważniej wsłuchałem się w głos prezesa Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej Mirosława Ignaszaka, który wnioskował o obniżenie podatku o 20 procent. W przypadku naszej gminy będzie to niewiele mniej, bo 18 procent, podatek obliczyliśmy na podstawie cen żyta z poprzedniego roku. Uważam, że to uczciwe.

Jakie jeszcze ma Pan plany na najbliższy czas?

– Chcemy wybudować drogi asfaltowe w 7 miejscowościach: Laskach Wałeckich, Kolnie, Dzikowie, Brzezinkach, Różewie, Rudkach i Omulnie, rozbudować remizę w Golcach i zbudować salę widowiskowo-konferencyjną przy bibliotece w Lubnie, którą w przyszłości chcemy uczynić gminnym centrum kultury. Czas już także na wymianę naszych drewnianych świetlic na budynki kontenerowe, chodzi m.in. o miejscowości Popowo, Łąki i Chude.

Od tego roku planujemy opiekę dla przedszkolaków przez jeden wakacyjny miesiąc, to ukłon w stronę rodziców pracujących. Jeśli jesteśmy przy oświacie, mogę z dumą powiedzieć, że w naszej gminie się ona rozwija. W zeszłym roku wybudowaliśmy czterooddziałowe przedszkole przy szkole w Karsiborze, lada moment kończymy przedszkole z trzema oddziałami w Chwiramie, zaawansowana jest budowa oddziału przedszkolnego w Gostomi, gdzie chcemy też dobudować dwie klasy i bibliotekę. Ponadto mamy już pozwolenie na budowę dwuoddziałowego przedszkola z windą w Strącznie. Oprócz tego planujemy modernizację oczyszczalni ścieków w Szwecji, budowę oświetlenia w Ostrowcu i budowę drogi w Ostrowcu, na co – jak liczymy – uda się pozyskać dofinansowanie.

To bardzo ambitne zamierzenia, życzę, żeby udało się je wszystkie zrealizować. Dziękuję za rozmowę.

Zobacz również

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Popularne