sobota, 18 maja
Strona głównaAktualnościTalent poparty pracą

Talent poparty pracą

Podopieczna Szkoły Tenisa Ziemnego OCHRYM oraz zawodniczka UKS Piątki Wałcz Julia Sierhej pnie się w górę rankingu, obejmującego najlepszych polskich tenisistów w kategorii U 18. Klasyfikowana na 72. miejscu w Polsce Jula odniosła w ostatnim czasie kilka znaczących sukcesów i sama twierdzi, że jej ambicje sięgają o wiele wyżej…

W połowie lipca Julia Sierhej (którą wszyscy koleżanki i koledzy z STZ OCHRYM nazywają Julą) wystąpiła w Ogólnopolskim Turnieju Klasyfikacyjnym w Rybniku, w którym wywalczyła 3. miejsce, przegrywając w półfinale 5-7, 1-6 z  wyżej klasyfikowaną Nadią Affelt z Torunia. Po drodze do półfinału Jula pokonała jednak kilka wyżej od siebie notowanych rywalek.

– Nie poszło mi wtedy za dobrze, zwłaszcza w drugim secie – mówi J. Sierhej. – Cóż, mówi się trudno, trzeba pracować i grać dalej.

Następny w kolejności był rozegrany 29 lipca Wojewódzki Turniej Klasyfikacyjny w Pszczynie, gdzie Jula nie znalazła sobie równych, wygrywając w finale z Jessicą Gawrysiak ze Świdnicy 6-2, 2-6, 10-5.

Finałowy mecz trwał długo i kosztował mnie sporo wysiłku, ale ostatecznie w decydującym tie-breaku wygrałam pewnie – opowiada Julka.

Jula ciężko pracuje każdego dnia i ta praca przynosi coraz lepsze efekty – opowiada trener Artur Ochrymowicz. – Myślę, że stać ją na jeszcze lepsze wyniki i jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, to te wyniki powinny przyjść. Poza talentem w jej przypadku najważniejsze jest chyba to, że Jula umie i lubi ciężko pracować.

Już 19 sierpnia Julę czeka kolejny OTK w Olsztynie, a tydzień później – w Złotoryi. Jeśli w tych imprezach wypadnie zgodnie ze swoimi ambicjami, to powinna wyraźnie awansować w klasyfikacji najlepszych polskich juniorek.

Osobom, które nie interesują się bliżej tenisem może się wydawać, że osiągnięcie 72. miejsca w Polsce to żadna wielka sztuka. Nic bardziej mylnego – w tak trudnej dyscyplinie, jaką jest tenis nie brakuje kandydatek i kandydatów, chcących pójść w ślady Radwańskiej, Świątek czy Hurkacza. Każdy, kto miał okazję oglądać poczynania na korcie najlepszych polskich juniorek czy juniorów – wie, że grają na świetnym poziomie. Tym większe gratulacje dla samej zawodniczki i jej rodziców, ale także dla trenera, który – pracując z dala od dużych tenisowych ośrodków – pomógł Julce osiągnąć wysoki poziom.

Jula, która jest pilanką, zetknęła się z tenisem przed 9 laty, a od sześciu trenuje pod okiem Artura Ochrymowicza w Wałczu. Zapytana o to, jak udaje jej się godzić szkołę z tenisem, opowiada o swoim rozkładzie dnia.

Wstaję o czwartej rano i ogarniam szkolne obowiązki. Potem jeszcze trochę stacjonarnego rowerka, a później szkoła. Po szkole jadę do Wałcza na trening i jestem w domu około 21.00. Po drodze mam drzemkę. Na koniec dnia jeszcze zaglądam do zeszytów, potem rozciąganie, czasem inne ćwiczenia i idę spać około północy.

 I tak to wygląda przez 6 dni w tygodniu – dopowiada trener. – Chyba, że są jakieś zaległości i trzeba zrobić dodatkowy trening w niedzielę.

Pytana o plan na życie Jula odpowiada:

Teraz idę do maturalnej klasy, więc wiadomo, że przez ten rok nic się nie zmieni. A potem? Razem z rodzicami postanowiliśmy, że po maturze zrobię sobie rok wolnego od nauki i zacznę jeździć na większe turnieje, również zagraniczne. A co będzie dalej? Zobaczymy…

Tomasz Chruścicki

Poprzedni artykuł
Następny artykuł
Zobacz również

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Popularne